Naukowcy znaleźli jezioro z ciekłą wodą. Na Marsie odnaleziono zbiornik z ciekłą wodą. Niewykluczone, że jest to środowisko, w którym żyją mikroorganizmy. Naukowcy podkreślają jednak Łazik Perseverance wyprodukował tlen na Marsie! Łazik Perseverance bada powierzchnię Czerwonej Planety od 2021 roku. Pojazd ten nie tylko zbiera próbki i wykonuje ciekawe zdjęcia z Marsa Po najtrudniejszym w historii podboju kosmosu lądowaniu łazika Curiosity na Marsie na Ziemię zaczęły spływać pierwsze zdjęcia. Łazik dotknął powierzchni Marsa w poniedziałek rano o godz. 7.31 czasu warszawskiego, co do minuty zgodnie z planem. W Centrum Kontroli Lotów NASA w Pasadenie był wtedy środek nocy. Technicy NASA nie cash. NASA przedstawiła ciekawą hipotezę dotyczącą Marsa. Okazuje się, że planeta jest bardzo aktywna sejsmicznie. Jak nazwać trzęsienie ziemi na Marsie? Z tego typu dylematem muszą zmierzyć się naukowcy, którzy właśnie przedstawili bardzo ciekawą hipotezę na temat Czerwonej Planety. Nie tylko brak tlenu, ale też inne problemy Dzięki danym dostarczonym przez misję NASA InSight, naukowcy z amerykańskiej agencji przedstawili hipotezę, o której wcześniej nie wspominano. Okazuje się, że Mars może być dużo bardziej aktywny sejsmicznie, niż do tej pory zakładano. Zdjęcia dostarczone przez krążącą wokół Marsa sondę wskazują, że Czerwona Planeta jest świadkiem częstych lawin błotnych. Od lat naukowcy zastanawiali się nad pochodzeniem charakterystycznych, ciemnych „zacieków”, które były widoczne na powierzchni Marsa. Zjawisko to powtarzało się niemal każdego roku i nie dawało spokoju obserwatorom. Najnowsze dane dostarczone przez NASA InSight pozwalają stwierdzić z ogromnym prawdopodobieństwem, że są to ślady lawin błotnych, które powstają na skutek sezonowego topnienia lodowców pokrywających część powierzchni naszego czerwonego sąsiada. Lód pod warstwą gleby Analiza zdjęć satelitarnych pozwoliła naukowcom dostrzec, że większość charakterystycznych „zacieków” powstaje na zboczach gór i kraterów, które najbardziej narażone są na działanie promieni słonecznych. Stąd teza, że chodzi o topniejący lód, który powoduje lawiny błotne. Jednak lód na powierzchni Marsa znajduje się głównie na jego biegunach. Naukowcy doszli więc do wniosku, że pod powierzchnią marsjańskiej gleby, między kryształami soli musi tworzyć się pokrywa lodowa, która topnieje na skutek dużej ekspozycji na słońce. Wspólna misja Europejskiej Agencji Kosmicznej i Roskosmos, znów odkryła coś niezwykłego. Sonda ExoMars przesłała na Ziemię zdjęcie, które zachwyca. Jest polski wątek. Misja ExoMars wykonała 13 czerwca 2021 roku niezwykłe zdjęcie. Orbiter, który okrąża Czerwoną Planetę, za zrobił za pośrednictwem instrumentu CaSSIS (Colour and Stereo Surface Imaging System) zdjęcie krateru Acidalia Planitia. Moduł zasilania do kamery CaSSIS został zaprojektowany i wykonany w Centrum Badań Kosmicznych PAN. Pierwsze modele bloku zasilania zostały w całości wyprodukowane i przetestowane w CBK, egzemplarz lotny (Flight Model) był wyprodukowany i wstępnie przetestowany w Creotech Instruments z wykorzystaniem uruchomionej w CTI i certyfikowanej przez ESA linii montażowej. Finalne testy oraz integracja z resztą kamery zostały przeprowadzone przez CBK. Urządzenie zostało zamontowane w sondzie w ramach współpracy polskich firm z ESA, które jest możliwe dzięki działalności Polskiej Agencji Kosmicznej. Nowe zdjęcie z Marsa. Wzory w kraterze to działanie wody O istnieniu wody na Marsie już wiemy. Znajduje się ona w formie lodowców głównie na biegunach Czerwonej Planety. Jednak ślady po obecności wody w innych częściach Marsa nadal są dość rzadkim odkryciem i dostarczają wielu informacji, które pozwalają poznać historię Marsa. Szczególnie zaskakujące są aż tak widowiskowe odkrycia, jak to, które udało się dzięki sondzie ExoMars Trace Gas Orbiter. Na zdjęciu widać wnętrze krateru, które zostało ukształtowane przez wodę, bądź lód. Miało to jednak miejsce w początkowych okresach istnienia planety, które pozwalały jeszcze na występowanie wody na tych szerokościach geograficznych. Przy obecnym odchyleniu od pionu, pory roku na Marsie nie pozwalają na występowanie wody poza biegunami. Zrozumieć Marsa Misja ExoMars dostarcza jednak nie tylko zdumiewających zdjęć, ale jest także najlepszą jak do tej pory skarbnicą wiedzy odnoszącej się do występowania gazów w marsjańskiej atmosferze. Szczególny nacisk naukowcy kładą na badaniu gazów, które mogą wskazywać na występowanie konkretnych mas geologicznych, a także śladów wody. Czytaj też:Elon Musk: Najpóźniej za 10 lat SpaceX wyśle ludzi na Marsa Historia poszukiwania wody na Marsie obfituje w wiele zwrotów akcji. Tym razem naukowcy poinformowali o odkryciu olbrzymich ilości lodu wodnego w centralnej części potężnego kanionu Valles odkrycie odpowiadają instrumenty znajdujące się na pokładzie europejsko-rosyjskiej sondy Trace Gas Orbiter, która od 2016 roku krąży wokół Czerwonej Planety. Na pokładzie sondy, której głównym zadaniem jest poszukiwaniu takich gazów jak chociażby metan przy powierzchni Marsa, znajduje się instrument FREND, który pozwala na wykrywanie wodoru, jednego z dwóch składowych pierwiastków wody. Analiza danych zebranych za pomocą FREND wskazuje, że w centralnym rejonie potężnego systemu kanionów Valles Marineris, w uskoku Candor Chaos znajduje się bardzo dużo przekonują, że wodór wskazują wyraźnie na to, że tuż pod suchym regolitem znajdującym się na powierzchni Marsa w tym miejscu, znajduje się bardzo dużo lodu wodnego. Naukowcy z Rosyjskiej Akademii Nauk odpowiedzialni za analizę danych porównują ten lód do wiecznej zmarzliny w północnej odkrycie na Marsie - woda! Dlatego SpaceX powinno wybudować pierwszą kolonię w Valles Marineris Valles Marineris Jest to największy system kanionów w Układzie Słonecznym. Jeżeli kiedykolwiek widzieliście chociażby na zdjęciach Wielki Kanion w Kolorado, to jego marsjański odpowiedni jest dziesięciokrotnie dłuższy (5000 km długości) i pięciokrotnie głębszy (nawet 11 km głębokości). Sam kanion znajduje się w okolicach marsjańskiego równika. Najpopularniejsza z teorii tłumaczących jego powstanie mówi o pęknięciu powstałym podczas stygnięcia planety. Nazwa Valles Marineris pochodzi natomiast od sondy Mariner 9, która jako pierwsza dostrzegła ów kanion w 1972 przyjrzeć się uważnie powierzchni Marsa, to można zobaczyć na jego powierzchni wiele formacji, które przypominają swoim wyglądem struktury powstające na Ziemi pod wpływem płynącej wody. Mimo tego, że samej wody na powierzchni nie ma już od miliardów lat, to liczne koryta rzeczne, zlewiska, delty rzeczne wciąż są widoczne na długi czas astronomowie i geologowie zastanawiali się, czy woda na Marsie w ogóle istniała, a jeżeli tak to, co się z nią stało. W ciągu ostatnich trzydziestu lat odkryto wiele dowodów na to, że wody na Marsie w przeszłości było mnóstwo, a część z niej wciąż na Marsie się znajduje, aczkolwiek ukryta jest przed wzrokiem osób postronnych. Dopiero sondy kosmiczne wyposażone w radary zaczęły odkrywać pokłady lodu wodnego, najpierw w czapach polarnych na biegunach planety, a z czasem także w innych rejonach. Kiedy przyjrzymy się Marsowi, zobaczymy, że na jego biegunach znajdują się jasne czapy polarne. Sondy kosmiczne przelatujące nad biegunem północnym dostrzegły, że w okresie zimowym górną warstwę czapy polarnej w rzeczywistości stanowi suchy lód, czyli lodowy dwutlenek węgla. Radary jednak wykazały, że pod 2-metrową warstwą suchego lodu, który odmarza i sublimuje do atmosfery w okresie letnim znajduje się gruba warstwa lodu wodnego. Analogicznie jest na biegunie południowym, przy czym tam nawet latem (ze względu na wyższą wysokość) na powierzchni czapy lodowej pozostaje cienka warstwa suchego czy inaczej, większość wody znajdującej się na powierzchni Marsa skupiona jest w obu czapach polarnych. Warto zauważyć, że wbrew pozorom nie jest jej tak mało. Gdyby czysto teoretycznie stopić cały lód wodny z północnej czapy polarnej, woda pokryłaby całego Marsa oceanem o grubości 9 metrów. Gdyby dorzucić do tego wodę z południowej czapy polarnej, głębokość oceanu wzrosłaby o kolejne 11 metrów. Jeżeli jednak dorzucimy do tego jeszcze wodę znajdującą się w rozsianych po całej planecie podpowierzchniowych warstwach lodu, tej marsjańskiej wiecznej zmarzlinie, to ocean miałby już 24-29 metrów jednak wciąż nie wszystko. Na pomoc w oszacowaniu wody kiedyś istniejącej na Marsie przychodzi chemia. Generalnie wszystkie planety Układu Słonecznego powstawały z tego samego dysku protoplanetarnego o stosunkowo jednorodnym składzie, szczególnie tutaj gdzie znajduje się Ziemia i Mars. Naukowcy podejrzewają, że obie te planety powinna charakteryzować w początkowym okresie ta sama proporcja różnych izotopów można założyć, że początkowo, 4,5 mld lat temu zarówno Mars jak i Ziemia miały taką samą proporcję wodoru do deuteru. Teraz jednak obie planety się znacząco różnią pod tym względem. Na Marsie teraz stosunek deuteru do wodoru jest osiem razy wyższy niż na Ziemi. Skąd taka różnica?Tu trzeba spojrzeć na atmosferę Marsa. W początkowym okresie istnienia Mars miał gęstą atmosferę chronioną przez pole magnetyczne. Gdy jednak pole magnetyczne zniknęło, zniknęła też magnetyczna ochrona atmosfery, która została wystawiona na bezpośrednie działanie wiatru słonecznego, tj. wysokoenergetycznych cząstek, które bezustannie bombardują atmosferę w górne warstwy atmosfery docierały cząsteczki wody, pod wpływem promieniowania ultrafioletowego ze Słońca były rozbijane na wodór i tlen. Wodór jako najlżejszy pierwiastek, uciekał w przestrzeń kosmiczną, a tlen opadał ku powierzchni, gdzie wchodził w reakcje z minerałami znajdującymi się w skałach i wytwarzał… rdzę, która odpowiada za obecny kolor nomen omen Czerwonej na to, że deuter jest cięższym izotopem wodoru, to częściej on pozostawał w atmosferze planety, a lżejszy wodór uciekał w przestrzeń kosmiczną. W ten sposób na przestrzeni miliardów lat proporcja deuteru do wodoru zmieniała się na korzyść tego informacja doprowadziła naukowców do jeszcze jednego interesującego wniosku. Jeżeli założyć, że pierwotnie stosunek deuteru do wodoru na Marsie był taki sam, to bazując na aktualnej obfitości deuteru na Marsie oszacowano ile wody pierwotnie mogło tam być. Wychodzi na to, że pierwotnie na Marsie było tyle wody, ile wystarczyłoby do pokrycia planety oceanem o głębokości 137 metrów. To z kolei oznacza, że na przestrzeni kilku miliardów lat Mars stracił już 85 proc. całej wody, która tam kiedykolwiek wszystkie powyższe przypuszczenia brzmią interesująco, to badacze podejrzewają, że to wciąż nie jest koniec historii wody na Marsie. Wiele z koryt rzecznych widocznych dzisiaj na powierzchni Marsa musiało mieć takie przepływy, które wymagałyby kilkukrotnie większej ilości wody. Pytań jest zatem więcej niż może stoi za tym fakt, że Słońce w swojej młodości było gorętsze i bardziej aktywne, a więc mogło skuteczniej wywiewać wodę z atmosfery czy inaczej, odkrycie dużych pokładów lodu wodnego w kanionie Valles Marineris to tylko kolejny element układanki. Być może nasza wiedza o historii tej planety rozrośnie się dużo bardziej, kiedy w końcu na powierzchni planety stanie pierwsza załoga wysłana z Ziemi i za pomocą łopat dokopie się do tego lodu. Pozostaje mieć nadzieję, że stanie się to jeszcze za naszego życia.

woda na marsie zdjęcia